Barri Gotic – jak zgubić się  w dzielnicy gotyckiej w Barcelonie

Barri Gotic – jak zgubić się w dzielnicy gotyckiej w Barcelonie

Dzielnicę gotycką trzeba poczuć. Wejść pomiędzy wąskie zaułki, wypić kawę na zacisznym dziedzińcu, pozachwycać się kolorowymi wystawami, pozazdrościć galerii sztuki, zerknąć w bramy rezydencji i zrobić masę zdjęć pod zabytkami, które stoją w miejscu pamiętającym osadę Rzymian, a może  nawet czasy dawniejsze. Tak radzą wszystkie przewodniki – aby zwiedzić tą dzielnicę, trzeba się w niej po prostu zgubić.

Afrykarium - wrocławski kawałek Afryki

Afrykarium - wrocławski kawałek Afryki

Cudze chwalicie, swojego nie znacie - mrs Foch była niezmiernie ciekawa tej wielkiej, nowej atrakcji wrocławskiego ZOO. Te 15 milionów litrów wody w 21 basenach i akwariach, oraz około 250 gatunków ryb brzmiało bardzo dumnie. Rozsądek jednak podpowiadał aby odczekać przynajmniej pół roku. Dać pracownikom szansę na naprawienie niedoróbek, poczekać aż się skończą kolejki. Pewnego wiosennego dnia 2016 roku mrs Foch ruszyła więc na podbój skrawka wrocławskiej Afryki.


Odrarium we wrocławskim ZOO

Odrarium we wrocławskim ZOO

Trochę na uboczu, trochę niepozorne - wrocławskie Odrarium. Mała perełka w najsłynniejszym ZOO w Polsce, warta odkrycia i poświęcenia jej odrobiny uwagi.


Odrarium to ekspozycja przedstawiająca ekosystem drugiej co do wielkości  rzeki w Polsce. Koś powie - cóż w tym ekscytującego? Może niezbyt wiele, ale mrs Foch przyzna się ze wstydem, że łatwiej jej wymienić ryby pływające w Morzu Śródziemnym, niż te pluskające w polskich rzekach. Tutaj można braki w wiedzy nadrobić. 





Ogromne akwaria pozwalają oglądać rodzimą florę i faunę, występującą od źródeł aż po ujście Odry. Unikatowy kompleks czterech zbiorników zamieszkuje trzydzieści gatunków ryb, trzydzieści gatunków roślin i jeden gatunek żółwia. Dodatkowo można podziwiać kompleks filtrów utrzymujący właściwe parametry wody.





Tuż obok zlokalizowano wodną zabawkę - konstrukcję pozwalająca na obserwacje przepływu wody.


Zgodnie z przysłowiem: "Cudze chwalicie, swojego nie znacie" - warto podejść, uzupełnić wiedzę, nacieszyć oczy rybami. Może nasz podwodny świat nie jest tak bajecznie kolorowy jak ten na południu Europy, ale jest równie fascynujący :)

Będąc w ZOO należy jeszcze koniecznie zobaczyć:

* Afrykarium
* wybiegi zwierząt ;)


A jeśli czytelniku jesteś osobą z zamiłowaniem do historii, zapraszam na zdjęcia z wizyty 2012 roku
ZOO Wrocław

ZOO Wrocław

Wrocławskie ZOO to nie tylko Afrykarium. Warto w czasie wycieczki poświęcić chwilę aby zobaczyć bardzo ciekawie zaaranżowane wybiegi pozostałych zwierząt. Oto kilka, które zdaniem mrs Foch są najbardziej warte uwagi.


* Zwierzęta Afryki -  - żyrafy, strusie i zebry. Ich wybieg łączy się tematycznie z Afrykarium. Zwiedzający mogą podziwiać zwierzęta tuż po przekroczeniu bramy wejściowej.


* Kawałek dalej można znaleźć lwy. Urozmaiceniem wybiegu jest możliwość spoglądania na drapieżniki z okien samochodu terenowego.



*surykatki


*słonie indyjskie


*hipopotamy


*przepiękny wybieg tygrysa sumatrzańskiego





*wilki

*niedźwiedzie



*przepiękny wybieg fok, z możliwością podziwiania ich pod wodą




*stary budynek z akwariami





Bonusem jest znalezienie jednego z wrocławskich krasnali.



Zaś poczucie humoru pracowników ogrodu u każdego wywoła uśmiech na twarzy :)



Będąc w ZOO należy jeszcze koniecznie zobaczyć:

* Afrykarium
* Odrarium

A jeśli czytelniku jesteś osobą z zamiłowaniem do historii zapraszam na zdjęcia z wizyty 2012 roku
Dziwnów w zimowej odsłonie - Boże Narodzenie 2016

Dziwnów w zimowej odsłonie - Boże Narodzenie 2016

Jeśli zima chce zaskoczyć tubylców z Pomorza Zachodniego, powinna w Boże Narodzenie sypnąć śniegiem. Porządnie, z przytupem – szok gwarantowany przynajmniej na jedno pokolenie. Białą gwiazdkę pamiętają bowiem jedynie najstarsi rybacy, a młodzież żyje w przekonaniu, że śnieg bywa w górach i czasami na Wielkanoc ;) 


Mercat de la Boqueria  (Barcelona)

Mercat de la Boqueria (Barcelona)

Jedzenie na mnie patrzy! I to patrzy z wyrzutem! – Mrs Foch jęknęła ze zgrozą.  Leżące na straganach owoce morza były bowiem bardzo świeże. Tak świeże, że ruszały szczypcami, przebierały nogami i z wyrzutem patrzyły na otaczającą ich gromadę wszystkożerców. 
I tak oto złudzenia w zakresie humanitarnego traktowania skorupiaków, przed wrzuceniem ich do gara, roztrzaskały się na drobny mak. 
Witajcie zatem na targowisku Mercat de la Boqueria w Barcelonie!

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger