zakupy

zakupy

Zakupy! Jest w Hamburgu wiele miejsc gdzie można się oddać rozrywce, popularnie zwanej "shoppingiem". Jedno z bardziej charakterystycznych to ulice pomiędzy ratuszem a dworcem głównym. Wielopiętrowe sklepy kusza otwartymi drzwiami a kawiarniane ogródki pozwalają na chwile wytchnienia w czasie obchodów małego, prywatnego dnia konsumpcji :) Dzięki szpalerowi drzew ulica jest przyjemnie zacieniona i zielona. Ruch dozwolony jest tylko dla autobusów i taksówek - aby nic nie przeszkadzało konsumentom w przemieszczaniu się od jednego sklepu do następnego.

Charakterystyczne miejsce spotkań to Burger King, stylizowany na świątynię jakiegoś egzotycznego bóstwa.

Zaś na samej ulicy nie brakuje grajków czy żywych "rzeźb" - polujących na dobre serce turystów.

cytrynowa babcia (Hamburg)

cytrynowa babcia (Hamburg)

Cytrynowa babcia, czyli - Zitronenjette - to staruszka, która sprzedawała cytryny w Hamburgu. Jej pokrzykiwanie "Cytryny! Cytryny!" było tak charakterystyczne, że kiedy babci zabrakło postawiono pomnik :)

truskawko-budka

truskawko-budka

Pojawiły się znienacka na początku czerwca. Stanęły przy wejściach do metra, na dworcu i w innych ruchliwych punktach miasta. I nie ma absolutnie żadnych wątpliwości co można w nich kupić :)


Z korzyścią dla klienta jest fakt, że ceny są dużo niższe niż w normalnych sklepach. Budki nie mają bowiem chłodni i muszą sprzedać cały przywieziony towar w ciągu jednego dnia. Dlatego po truskawki zawsze biegnę rano... Po południu bywa, że zabraknie.
i znowu jarmark :)

i znowu jarmark :)

Idąc w piątek przez centrum Hamburga natknęłam się... na jarmark :) Zaiste - w Niemczech nie znasz dnia ani miejsca w którym możesz natknąć się na parasolki, kramy i duuuzo piwa.

Tym razem moją uwagę zwróciła Hamburska Orkiestra Policji. Grała pięknie.

Sami panowie. jedynie dyrygent - dowódca to kobieta.

Odświętnie ubrani, z pagonami na ramieniu, z naszywką "Police" - ciekawe czy można ich też spotkać na ulicach w czasie służby ? :)

recycle artworks

recycle artworks

Dni Harleya w Hamburgu to nie tylko parada, masa motocyklistów w mieście i wesołe miasteczko. To także ogromny jarmark gdzie można kupić wszystko co związane z motocyklami plus przysłowiowe mydło i powidło. Buszując wśród straganów mrs Foch trafiła na stoisko recycle artworks. Robiło wrażenie! Ogromne rzeźby, stoliki i przedmioty użytkowe – wszystko zrobione z metalowych części, pochodzących z recyclingu. Stare samochody, rowery, maszyny reinkarnowały się jako dzieła sztuki. 



Hamburg Harley Days 2008

Hamburg Harley Days 2008

Hamburg Harley Days - to impreza organizowana z ogromnym rozmachem w dniach 20-22.06. Około 50 tys motocyklistów zawitało do miasta aby przez trzy dni bawić się, podziwiać motory i robić zakupy!

W pobliżu słynnej ulicy "uciech" wyrosło małe miasteczko. Właściciele wielkich maszyn pozwalali zafascynowanym gapiom podziwiać swoje piękne "zabawki". Motory stały zarówno przed budką, w której się można napić piwa...

Jak i w specjalnej, bardzo długiej alei, przeznaczonej do prezentacji.

Atrakcją były zarówno koncerty jak i mnóstwo straganów z akcesoriami do motocykli. Tłumy odwiedzających najbardziej jednak fascynowały same maszyny. Brak było ścigaczy - w końcu to święto Harley'a:)

Prezentowano kształty rozmaite:

Maszyny na dwóch, a czasem i na trzech kołach:


Momentami nawiązujące do historii:

Były i mini chooperki dla dzieci - aby od małego kultywowały to piękne hobby:

Były też bardzo mhroczne maszyny dla mhrocznych rycerzy szos...

Niektóre z prezentowanych maszyn to małe dzieła sztuki:







Które zachwycały niesamowitymi detalami:


Motocykliści mieli tez możliwość zaprezentowania swoich umiejętności. Specjalny tor pozwalał im na rundy honorowe pośród rozentuzjazmowanej publiczności.

Imprezę zakończyła ogromna parada motocyklistów przez miasto.
Saint Nikolai Memorial (Hamburg)

Saint Nikolai Memorial (Hamburg)

W zabytkowym centrum już z daleka rzuca się w oczy wysoka i piękna wieża kościoła. Trzecia pod względem wysokości w Niemczech.

To neogotycki kościół św. Mikołaja. Został zbudowany w 1874 roku i zniszczony 1943 roku, w czasie operacji "Gomorrha" - kiedy to centrum Hamburga zostało niemal zrównane z ziemią. Nigdy nie odbudowany - stanowi przejmujący pomnik okrucieństwa wojny i miejsce pamięci, poświęcone poległym mieszkańcom (zginęło wówczas ok 30 tyś osób - pogrzebanych pod murami domów i zatrutych czadem).

Nieliczne zachowane detale dają wyobrażenie, jak niesamowita musiała być świątynia, zanim ją zniszczono.

Współczesne rzeźby ustawione w ruinach, nawiązują do odczuć zwykłych ludzi po zniszczeniu miasta.


Przed świątynia zachowała się jeszcze neogotycka fontanna. Fragment miasta, które zniknęło z powierzchni ziemi.

Jakobikirche (Hamburg)

Jakobikirche (Hamburg)

Kościół Świętego Jakuba w Hamburgu to jedna z najstarszych świątyń w mieście. Zbudowany w 1340 roku, zbombardowany w czasie drugiej wojny światowej, już z daleka wyróżnia się nowoczesna wierzą umieszczona na średniowiecznych murach.

W surowym wnętrzu można znaleźć kilka perełek średniowiecznej sztuki rzeźbiarskiej.

W jednej z naw znajduje się ołtarz św. Łukasza z 1499 roku. Przedstawia on legendę mistycznego widzenia świętej Lucyny zaślubin Jezusa i św. Katarzyny oraz świętego Łukasza, portretującego Maryję z dzieciątkiem.

Innym dziełem wartym uwagi, jest ołtarz św Piotra z 1508 roku, ufundowany przez bractwo rybaków.

Ołtarz główny to przedstawienie świętej Trójcy z 1518 roku. Uwagę zwracają tez przepiękne witraże.

Największym skarbem świątyni są jednak największe barokowe organy północnych Niemiec - dzieło Arpa Schnigera. Na zdjęciu niestety nie zmieściły się w całości :)

Kościół św. Jakuba to świątynia protestancka. Poniżej - biblie dla wiernych, na stojaku przy wejściu.


Pięknem architektury samego kościoła, jak i niesamowitym widokiem wieży ciężko się jednak delektować, z uwagi na otaczające go budynki.

migawki z Hamburga

migawki z Hamburga

Czasem, kiedy człowiek idzie ulicą, widzi prawdziwe perełki - które chciałoby się pokazać światu :)

Fontanna - niesamowite skrzyżowanie strumieni wody.

Balon - gdzieś w centrum Hamburga, nad głową...

Parasolki..... ;)

Malowanie dziobu statku gdzieś w porcie.

Piętrowe autobusy, tak kojarzone z Wielką Brytanią, to w Hamburgu widok powszechny. Wycieczki objazdowe dla turystów to bowiem doskonały pomysł na biznes.

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger