Ogród Japoński cz.II (Planten un Blomen w Hamburgu)

Ogród Japoński jest zawsze zatłoczony. Tłumy turystów robią sobie zdjęcia i czasem ciężko zza zwiedzających zobaczyć rośliny. Dlatego na drugą sesję fotograficzną wybrałam bardzo deszczowy dzień.

Ku mojemu zdziwieniu pawilon herbaciany był otwarty. Siedziała tam przemiła pani i częstowała zziębniętych turystów czarką zielonej herbaty.

Sam ogród w deszczu był przepiękny. I tylko wieżowce w tle nie pozwalały zapomnieć, że nie jestem w Japonii tylko w centrum Hamburga.

Snułam się więc sama alejkami z ogromnym parasolem. Reszta świata - tak jak biedny zegar - czekała na słońce.

Więcej fotek z sesji zdjęciowej można znaleźć w mojej galerii na deviant art :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger