snurkowanie w Morzu Czerwonym

Snurkowanie w Morzu Czerwonym to niesamowita przygoda. Bogactwo flory i fauny jest niesamowite. Chcąc odwiedzić to podwodne królestwo pozwoliliśmy się wywieźć na jeden dzień daleko w morze. Statki cumujące przy rafie czekały raczej na płetwonurków - nasza snurkująca grupa była tu wyjątkiem.

Założyliśmy więc maski, rurki, płetwy i wprosiliśmy się w odwiedziny.

Rafa jest przepiękna. Mnóstwo ryb i mnóstwo różnych gatunków korali.


Udało nam się nawet zidentyfikować niektórych mieszkańców:

rozdymka
przepiękna skrzydlica


na pierwszym planie ławica maleńkich ryb, najprawdopodobniej z rodziny barakudowatych lub makrelowatych
Garbik pasiasty

Noso literatus (pokolcowate)


Tutaj dodatkowo jeszcze dwie zebrasomy niebieskie


różne gatunki ryb z rodziny ustnikowatych


z lewej strony, na dole - chateodon paucifaciatus


papugoryba (posiada zrośnięte zęby, przypominające dziób papugi)

tutaj z garbikiem pasiastym


wargaczowate - Cheilinus lunulatus


Thalassoma klunzingeri


I mnóstwo innych ryb, które ciężko zidentyfikować :)


Pod wodą bywa tez tłoczno - co jakiś czas mijała nas kolejna grupa płetwonurków.

Wrażenia z wyprawy są niezapomniane. O ile będę mogła - z pewnością tam wrócę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger