taxi

Taksówki w Hamburgu maja ten sam kolor. Kremowy. Różne marki, różne korporacje ale kolor ten sam. Nie są też tak bardzo oklejone reklamami, jak przyzwyczaiła mnie do tego Warszawa.

Co ciekawe nie widziałam innych samochodów w tym kolorze.

Taksówke wzywa się głównie telefonicznie. We wszystkich samochodach, którymi jechałam taksometr był zlokalizowany z przodu, pod lusterkiem - ogromna wygoda dla podróżnego - nie trzeba zerkać gdzieś pomiędzy skrzynię biegów, aby sprawdzić ile juz nam naliczono za kurs. Postoje są rzadkością, choć często kierowcy parkują pod firmami konsultingowymi lub przy dworcu. Na zdjęciu poniżej jest zaś taki mini postój pod siedziba jednej z taksówkarskich korporacji.

Natomiast turyści mogą sobie zamówić jeszcze taksówkę - rikszę. Niestety nie jeździ ona po całym mieście - tylko w okolicy ratusza i deptaków ze sklepami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger