malutkie nadmorskie miasteczka (Niemcy)

Wybrzeże w okolicach Lubeki nie oferuje takich atrakcji jak w Meklenburgii. Plaże są małe, częściowo pokryte kamieniami. Nic więc dziwnego, że miejscowe władze starają się przyciągnąć aktywnych turystów. Mała marina znajdzie się niemal we wszystkich malutkich wioskach i miasteczkach. Co ciekawe - najczęściej większość miejsc jest tam zajętych.

Równie popularne są wycieczki rowerowe, kiteboarding czy winsurfing. Aby uatrakcyjnić okolicę część domków letniskowych budowana jest w tradycyjnym stylu nadmorskiej chaty.

Wytrwali turyści znajdą tez i plaże. Nieco mniejsze niż polskie, nie tak piaszczyste ale leżakowanie jest jak najbardziej możliwe.


To co wzbudziło moją zazdrość to infrastruktura w miasteczkach letniskowych. Nawet najmniejsza "dziura" ma zrobiony deptak, przy nim są place zabaw dla dzieci, lokale gastronomiczne. Aż chciałoby się przywieźć władze takiego Władysławowa i pokazać, że takie drobiazgi to żadna filozofia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger