uliczki Lubeki

Lubeckie uliczki - czasem wąskie, jakby w całości przeniesione z czasów średniowiecza, czasem szerokie i pełne samochodów. Niezwykły kontrast, jak na małą wyspę otoczoną ze wszystkich stron kanałem w miejsce dawnej fosy.

Najpiękniejszą rzeczą, którą należy zobaczyć, są średniowieczne kamieniczki.

Budynki, jakie zachowały się w niewielu miejscach w Europie. Przepiękne, zbudowane z cegieł, z fasadami większymi niż budynek za nimi ukryty. Czego jednak się nie robi dla zwiększenia splendoru właściciela?

Lubeka, zniszczona w czasie II wojny światowej, jest dzisiaj częściowo przystosowana do ruchu samochodowego.

Szerokie ulice w centrum, okropne szare bryły domów towarowych. Samo traktowanie zabytków czasem budzi sprzeciw.

No cóż, można się jedynie pocieszyć, że nie tylko Polakom czasem brak wyobraźni...

Wystarczy jednak zrobić kilka kroków w bok, aby zobaczyć miasto, w którym czas zagubił się gdzieś wśród dawnych wieków...

Wąskie przejścia...

tajemnicze podwórka...

I ciekawostki, o których nawet nikt nie wspomina w przewodniku. Na końcu ulicy bowiem dostrzegliśmy "krzywy dom" :)

Wyglądał niesamowicie.

Poza średniowiecznymi kamieniczkami znajdziemy też renesansowe perełki,

lub trochę późniejsze pałacyki.

Czas poświęcony na buszowanie po zakamarkach miasta z pewnością nie był stracony :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger