liście lecą z drzew... (jesień w Planten un Blomen Hamburg)

Jechałam nielegalnie przez park. Padał deszcz. Zachwyciły mnie liście na wodzie. Zatrzymałam się, aby zrobić zdjęcie. Schodząc nad wodę pośliznęłam się na pięciu krzywych i przy tej pogodzie - zdradziecko śliskich - schodkach. Potłukłam tyłek, zdarłam skórę z lewej ręki, która rozpaczliwie próbowałam się podeprzeć. Prawa wysoko w górze chroniła aparat. Ubłocona, zakrwawiona (choć tego akurat z nadmiaru emocji nie zauważyłam) robiłam fotkę, cała w stresie, że na ścieżce zostawiłam nieprzypięty rower - a w pustym parku, z pewnością ukradną mi go w mgnieniu oka.


Jedno zdjęcie, a tyle emocji :)

1 komentarz:

  1. biedna satti...liście faktycznie piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger