ostatnie dni lata

Hamburczycy jednak mają zbyt dobrze. Poniżej kilka fotek z małego parku - kilka kroków od centrum, jezioro i pełen relaks. Odkryłam go w czasie rowerowej przejażdżki. Nie jest ani znany ani specjalnie popularny. A jaki piękny!

Wodne ptactwo robi sobie tutaj przystanek w czasie lotów do centrum, na żarełko od turystów.

Widok na jezioro.
I japońskie latarenki. Całe trzy - a ile radości :)

W parku widać głównie mieszkańców z najbliższej okolicy. Brak jest hałaśliwego tłumu turystów. Na ławeczkach siedzą emeryci z książkami. Po alejkach spacerują mamy z dziećmi w wózkach. Nie ma zbyt wielu rozbrykanych kilkulatków, z uwagi na trawniki z ptasimi odchodami. Cisza, spokój, relaks i wrześniowe słońce.
Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger