Boulogne-sur-Mer

Boulogne-sur-Mer to małe, senne francuskie miasteczko w pobliżu Calais na Opalowym Wybrzeżu (Côte d'Opale). Największa atrakcją jest niewątpliwie Nausicaa Aquarium i większość turystów przyjeżdża tutaj własnie dla oceanarium. Jeśli jednak zostanie chwila wolnego czasu warto poświęcić godzinę na spacer po miasteczku, zjeść obiad w małej knajpce czy kupić chociażby bagietkę w jednej z piekarni.



Boulogne-sur-Mer ma długą historię. Już w czasach rzymskich zbudowano tutaj port, który szybko zyskał ogromne znaczenie. Samo miasteczko nie miało szczęścia. Na przestrzeni wieków,   wojen - głównie konfliktów francusko-brytyjskich - było wielokrotnie niszczone. Największy cios otrzymało w 1944 roku, kiedy aliancki nalot dywanowy i późniejsze działania armii hitlerowskiej, praktycznie zrównały je z ziemią. Po wojnie niestety nie odbudowano starówki. 

Centrum historycznej zabudowy to rynek, który władze miasta starają się przyozdobić sezonowymi kwiatami. 



Okolice rynku to wąskie uliczki, z knajpkami, piekarniami, butikami, pamiątkami i masą zaparkowanych samochodów.



Centrum otaczają mury obronne, zamienione dziś na mały park.




Nad miasteczkiem góruje zaś mały zamek.





Przy samym Nausicaa Aquarium warto zaś zerknąć na otaczające je uliczki. Niektóre wyglądają naprawdę uroczo.


Zwiedzenie Boulogne-sur-Mer nie powinno zająć więcej niż godzinę. Miasteczko, z jego historycznym centrum, polecam głównie jako miejsce na obiad. Restauracje tutaj są zdecydowanie lepsze od tych w okolicach plaży i od tego, co można dostać w oceanarium.
Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger