paw

Takiego oto tubylca napotkaliśmy w ogrodach zamku Leeds.


Po sprawdzeniu co my za jedni, nastąpiła prezentacja możliwości.



A później było show!


Kiedy omdlały nam ręce od trzymania aparatów oraz nerwowego naciskania migawki, okazało się, że pokaz nie był dla nas. Adresatem była niepozorna, szara samiczka, stojąca skromnie z boku ;)


1 komentarz:

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger