wodospad


Mieliśmy dużo szczęścia, że do zamku Tintagel udało nam się dotrzeć w czasie odpływu. Dzięki temu mogliśmy zejść na plażę, zobaczyć grotę Merlina a przede wszystkim podziwiać piękny wodospad. Woda spływała po skale obrośniętej zielonymi wodorostami. Spływała jednak nie tylko wąskim strumieniem wody, ale sączyła się po całym zielonym dywanie zielska. Muszę przyznać, ze wyglądało to magicznie. Spektakl natury godny miejsca narodzin legendarnego króla Artura ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger