plaża nad kanałem


Jest beznadziejna. Przynajmniej ta plaża w okolicach Southampton. Jak widać na zdjęciach jest kamienista (głównie krzemienie), mała, a zdradliwe prądy morskie sprawiają, że kąpiel jest zabroniona.



Co prawda znajdują się pojedynczy amatorzy kąpieli, którzy ubrani w pianki (lodowata woda!) chlapią się przy brzegu, ale nikt nie pływa i się nie oddala. Prądy morskie jakie się tworzą pomiędzy stałym lądem a Wyspą Wight widać nawet na powierzchni i nikt choćby z odrobiną rozsądku nie zaryzykuje utonięcia.

Można za to spacerować do woli, 




zbierać muszelki,


podziwiać widok na Wyspę Wight (wyspa podobno piękna, ale widok przeciętny szczerze mówiąc),


uprawiać sporty wodne (poza żaglówkami i motorówkami spotkaliśmy jeszcze dwóch panów wiosłujących sobie na deskach, ten z tyłu robił dodatkowo zdjęcia).


podziwiać prom z Southampton na Wyspę Wight,


zerkać na nadbrzeżne bagienka, będące małym królestwem nadmorskich ptaków,



można wreszcie zachwycać się retro-samolotami krążącymi nad głową.


Trasa spacerowa była przyjema i relaksująca. Przy okazji mogłam też docenić, jak piękne plaże mamy  nad Bałtykiem. Woda może i zimna, ale przynajmniej jest piasek :)

Część zdjęć w tym wpisie robiła MaGo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger