Pałac Blenheim



Pałac Blenheim to ogromna posiadłość wiejska, mauzoleum ku czci Winstona Churchill a także dom mieszkalny dla książąt Marlborough, potomków tego słynnego polityka. Jest to zabytek szczególny nawet na tle niesamowitych zamków Wielkiej Brytanii. 


Sam pałac dobrze określa słowo monumentalny. Jest on wielki, przytłaczający i mnie osobiście nie rzucił na kolana. Zbudowany został w stylu barokowym co na wyspach jest rzadkością i zwiedzając go, czułam się, jakby ktoś przerzucił mnie do Francji. Ogromnym plusem jest doskonale zorganizowany, ogromny parking dla zwiedzających - choć dojście z niego do kas to już kiluminutowy spacer.


Pierwsze wrażenie jakie robi pałac jest takie sobie – duży gmach i pusty ogromny dziedziniec, który w upalnym słońcu zamienia się w gorącą patelnię.



W środku obowiązkowe zwiedzanie wystawy ku czci Winstona Churchilla (nie ma chyba możliwości aby ją ominąć). Jest tam zarówno wyposażenie jakie znajdowało się w jego apartamentach jak i jego zdjęcia, najbardziej znane cytaty oraz akwarele które malował.




Samo zwiedzanie pałacu jest za to bardzo ciekawe. Niestety – jedynie z przewodnikiem – co sprawia, że w wąskich gabinetach grupy turystów powodują straszny tłok i ciężko cokolwiek zobaczyć. My już chyba po 10 minutach uciekliśmy, aby  zwiedzać na własną rękę. A jest tam co oglądać – bogate wnętrza, kolekcja obrazów, meble z epoki (jest nawet kołyska). Niestety mogliśmy zapoznać się jedynie z częścią udostępnionych zbiorów  – mieliśmy spacerówkę dla dziecka, co okazało się przeszkodą nie do pokonania wobec schodów wiodących na piętro, do drugiej części ekspozycji - zwyczajnie nie wpuszczano tam rodziców z wózkami.



Największe jednak wrażenie zrobiła na mnie biblioteka. Tu mogłabym zamieszkać! Była piękna, ogromna i z ogromnym księgozbiorem.





Książki znajdowały się też na wysokości pierwszego piętra.


Na środku były zaprezentowane stroje, w jakich występuje właściciel pałacu w czasie oficjalnych uroczystości.


Wpis z wyprawy do ogrodów można znaleźć tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger