miasto portowe :)

Idzie sobie człowiek ulicą, a tu obok płynie wielki kontenerowiec.


Kilka dni później z tego samego miejsca mogłam podziwiać kolejny statek wycieczkowy.


I tylko żal, że port w Southampton w zasadzie nie jest dostępny dla postronnego obserwatora. Owszem jest punk widokowy ale największe statki zwykle można oglądać jedynie z daleka.


Inną opcją jest wykupienie rejsu - gdzie statek wycieczkowy obwozi po porcie i wszystkie te kolosy można  spokojnie oglądać od strony wody. Rejsy te są bardzo oblegane, kiedy do portu przybijają wielkie i słynne wycieczkowce. Być może nawet bym się na taką rozrywkę skusiła, ale niestety dzieci chyba umarłyby mi z nudów. Z moich obserwacji wynika, że na takie wyprawy wybierają się głównie wycieczki emerytów (mam obok domu ich punkt startowy).

Próbowałam swego czasu wejść na teren portu razem z tłumem zmierzającym do jednego z takich wycieczkowców. Niestety pilnują i bez biletu zawracają do bramy wejściowej ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger