wieczór kawalerski

No dobrze, sprecyzuję:
- nie był to wieczór, ale pora przedśniadaniowa
- w dodatku był to środek tygodnia
- nie mam pojęcia czy panowie to kawalerowie, ale nie było ani jednaj istoty płci pięknej, a płeć brzydka była kolorowo ubrana

Zobaczcie sami:



Mamy piratów, kapitanów, majtków okrętowych, jedną fioletową ośmiornicę, a to pomarańczowe nie-wiadomo-co, to słupki do cumowania krętów :D
Wszyscy spotkali się w porcie jachtowym, w restauracji serwującej owoce morza (choć z tego co widziałam, zamówili raczej piwo ;) )
To się nazywa impreza tematyczna :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger