pożegnanie z Marwell Zoo

To chyba ostatni wpis ze zdjęciami z Marwell Zoo, tym razem w ramach archeologii twardego dysku. Ujęcia z 2004 roku, których nie było okazji do tej pory pokazać światu ;) Zoo będące fajnym miejscem spacerów dla rodzin z dziećmi, trasą do ćwiczeń jazdy na pierwszej hulajnodze, czy idealnym wybiegiem dla dziecięcych wózków. Z jednym małym minusem - po roku spacerów, dzieci doskonale wiedziały jak wygląda zebra czy żyrafa, ale taką kurę czy kozę widywały jedynie w książeczce :D

Karmienie pingwinów





wspomniane zebry i żyrafy ;)





ze zdumieniem stwierdziłam, że mam też na zdjęciu tygrysa (a pokazywał się bardzo niechętnie na wybiegu)


i pozostałe różności








Zoo zwiedziliśmy tak dokładnie i tyle razy, że mam szczerą nadzieję, iż już tam nie wrócę. Przynajmniej nie przez najbliższe kilka lat ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger