wsi spokojna, wsi wesoła

To jest teaser. Po naszemu zapowiedź, ale Mrs Foch czasem lubi użyć takiego angielsko brzmiącego słówka. Wypowiedź robi się wtedy bardziej światowa a i sam autor jakby ważniejszy. ;) Grzejąc się więc w ciepełku tej ważności, Mrs Foch chciała zapowiedzieć post o wiosce. Nie byle jakiej, bo wolińskiej. Choć z brzegów Dźwiny wygląda to coś, jak zwykła biedna wiocha:


Takie tam chaty kryte strzechą, trzciny i pełno zielska. Ale to niezwykła wioska. Tam całe stada szaleńców przybywają, aby bawić się w mniej lub bardziej średniowiecznych wojowników, mieszkać w namiotach, gotować nad ogniskiem, łazić boso w błocie i tłoczyć się przed kilkoma marnymi toj- tojkami. I warto to wszystko zobaczyć :D

Dlatego własnie Mrs Foch zapowiada relację. Zapowiada głownie sobie, aby się zmobilizować i opisać wreszcie zdjęcia z Festiwalu  Słowian i Wikingów, na którym była prawie miesiąc temu. Może taki teaser, patrzący z pierwszej strony bloga, wreszcie ją zmobilizuje, aby porzuciła uprawianie starożytnej sztuki lenistwa i zajęła się czymś odrobinę produktywnym. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger