Barcelona śladami Joana Miró

Barcelona śladami Joana Miró

Joan Miró – kataloński surrealista. Pochodzący z Barcelony artysta, znany jest głównie dzięki muralom i ceramicznym rzeźbom. Mrs Foch ceni go za żywe i radosne kolory. Jest ogromną zwolenniczką umieszczania w przestrzeni publicznej sztuki, która budzi uśmiech i poprawia nastrój. I  dzieła Miró te kryteria spełniają. Co prawda jak na prawdziwego surrealistę przystało, nikt do końca nie ma pojęcia co autor miał na myśli, ale niczym kolorowe kwiaty, wytwory artysty przełamują szarość współczesnej architektury. I za to cześć im i chwała.  Barcelona zaś to miasto, do którego wcześniej czy później trafia większość miłośników Joana Miró. Jeśli Ty też do nich należysz, koniecznie musisz zobaczyć te sześć  najważniejszych miejsc związanych z jego twórczością. 

1. Mozaika na ulicy La Rambla. Deptana codziennie przez tysiące turystów, dla większości z nich pozostaje jedynie kolorowym wzorkiem na ulicy. Tymczasem właśnie obcują ze sztuką, radośnie po niej chodząc.



Cuda z recyclingu w PKIN w Warszawie

Cuda z recyclingu w PKIN w Warszawie

Miał być taras widokowy, piękna panorama stolicy i milion fot Warszawy z lotu ptaka. Mrs Foch nie uwzględniła jednak faktu, ze latem o 10.30 kolejka do wejścia na to XXX piętro będzie tak na ok godzinę stania. Taras otwierano o dziesiątej jakby ktoś pytał ;) A ponieważ życie jest zbyt krótkie, aby spędzać je naczekaniu padło na atrakcję znajdującą się tuż obok – galerię figur stalowych

Diagonal Mar Park Barcelona

Diagonal Mar Park Barcelona

Jako wielka fanka zielonego miasta i rekultywacji terenów przemysłowych, mrs Foch była zachwycona tym małym parkiem, wciśniętym między hotelowe wieżowce. Diagonal Mar Park to oaza miejskiej zieleni, otworzona zaledwie w 2002 roku na miejscu, które wcześniej zajmowała fabryka. 



Pawilon Güell & ogrody Pałacu Reial de Pedralbes

Pawilon Güell & ogrody Pałacu Reial de Pedralbes


Pawilon Güell (Pavellons de la Finca Güell) oraz ogrody pałacu Reial Perdables to miejsce, gdzie można spotkać sporą rzeszę fanów Gaudiego. I chyba tylko ich ;) Gdyby nie obietnica, że można zobaczyć najwcześniejsze dzieła tego genialnego architekta, mrs Foch nigdy w życiu nie turlałaby się przez pół Barcelony do jakiegoś małego parku. Jednak stało się. Po zwycięskiej walce z metrem i niezbyt precyzyjnym planem miasta, wraz z kilkoma innymi zbłąkanymi turystami dotarła do  Pawilonu Güell.



Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger