Cuda z recyclingu w PKIN w Warszawie

Miał być taras widokowy, piękna panorama stolicy i milion fot Warszawy z lotu ptaka. Mrs Foch nie uwzględniła jednak faktu, ze latem o 10.30 kolejka do wejścia na to XXX piętro będzie tak na ok godzinę stania. Taras otwierano o dziesiątej jakby ktoś pytał ;) A ponieważ życie jest zbyt krótkie, aby spędzać je naczekaniu padło na atrakcję znajdującą się tuż obok – galerię figur stalowych

Ze sztuką tego typu mrs Foch zetknęła się już kiedyś w Hamburgu i post z relacją (choć zdjęcia wyszły dość słabo) zawsze cieszył się spora popularnością. Do zwiedzania podeszła więc ze sporym entuzjazmem. I z miejsca zakochała się w modelach samochodów. No sami zobaczcie – piękne są!





Największym rozczarowaniem zaś był słynne siedzisko z serialu Gra o Tron. Tło na jakim je ustawiono było bowiem beznadziejne. Zamiast zrobić tekturowa kopię sali tronowej z Królewskiej Przystani tak, aby każdy zwiedzający mógł sobie zrobić zdjęcia a następnie "spojlerować" internety jakie będzie zakończenie ostatniej serii, w tle mamy kotarę oraz silnie odznaczająca się ramę okienną.


Sama wystawa jest bardzo malutka co przy tej cenie biletu nieco rozczarowuje. Większość eksponatów to samochody i motocykle.





Po bokach upchano nieco figur z różnych regionów galaktyki ;)


Trochę zwierząt z różnych okresów historycznych.


Trafiły się nawet dwa kolorowe transformersy.


I jedną rzecz mrs Foch musi przyznać - każda z figur wykonana jest z niesamowitą precyzją. Każdy drobiazg jest niesamowity. Eksponatów nie było zbyt dużo ale jednak trochę czasu tam spędziła głaszcząc małe kółeczka ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Foch będzie zachwycona komentarzem - zawsze to kolejny temat do narzekania :)

Copyright © 2014 veni vidi blog , Blogger